Dokąd zmierzamy?
Nawet Nostradamus i najstarsi Indianie nie przewidzieli wydarzeń jakich jesteśmy dzisiaj świadkami. Kataklizmy, powodzie, pożary, terroryzm, efekt cieplarniany, spory i waśnie, polityczne kłótnie i przepychanki – tak od dawna już wygląda nasz świat.
Parady gejów i lesbijek, kino bez jakichkolwiek zahamowań, programy reality-show, afery, przekręty, brutalizacja naszego życia, coraz powszechniejszy dostęp do pornografii, kontrowersyjnej treści gry sportowe, bijatyki, gry logiczne, programy użytkowe, a nawet gry dla dziewczyn oraz postęp technologiczny, który za chwilę może zagrozić człowiekowi. To nie jest scenariusz do kolejnej części filmu „Terminator – Bunt maszyn”, ale rzeczywistość, w której przyszło nam żyć. Jeśli nie opamiętamy się, nie przestaniemy gonić tylko za sukcesem i pieniędzmi, wkrótce sami się powybijamy niejako „przy okazji” niszcząc całą planetę. Może więc czasem warto przystanąć na chwilę i pomyśleć „co ja mogę zrobić, by to zmienić”? Stanie z boku i przyglądanie się rozwojowi sytuacji nic nie da. Trzeba zacząć działać, w szeroko pojętym interesie nas wszystkich jak i przyszłych pokoleń.
17.08.2010. 01:57